Źródło: Wydawcą PostPravda.info. 17.12.2025.
URL: https://postpravda.info/pravda/propaganda/donbas-i-rosyjska-propaganda/
URL: https://postpravda.info/pravda/propaganda/donbas-i-rosyjska-propaganda/
Czyj powinien być Donbas i dlaczego nie można go oddać Rosji? Od kilku tygodni trwają intensywne rozmowy na temat ewentualnego zawarcia porozumienia pokojowego między napadniętą Ukrainą a Rosją, która napadła na ten kraj. Jednym z postulatów, jaki zdają się podtrzymywać także Stany Zjednoczone, jest to aby Kijów zrzekł się całego przemysłowego regionu na wschodzie. Amerykanie mieli podobno mocno naciskać na Wołodymyra Zełeńskiego podczas rozmów w Berlinie, by zgodził się na to ustępstwo wobec Kremla. Putin i jego dopuszczona do głosu na arenie międzynarodowej, zbrodnicza, propagandowa świta próbują od dawna przekonać świat, że Donbas powinien należeć do Federacji Rosyjskiej, bo rzekomo mieszkają tam sami rosyjskojęzyczni i prorosyjsko nastawieni ludzie, a w 2014 roku region ten według Moskwy opowiedział się przeciwko Majdanowi. W dzisiejszym wydaniu PostPravda.Info obalamy spreparowane na użytek wojny mity Kremla. Oto cała prawda o ukraińskim Donbasie w tekście prof. Nikolaja Karpickiego, który mieszka w Słowiańsku.
Kogo popierali mieszkańcy Donbasu po zwycięstwie Majdanu w 2014 roku?
Rosyjska świadomość imperialna odtwarza agresywne mity o mieszkańcach Donbasu, które kremlowska propaganda przekształciła w system narracji, wykorzystywany do usprawiedliwiania wojny przeciwko Ukrainie. Narracje te wciąż są powielane w świadomości masowej, nawet bez bezpośredniego udziału propagandy, i już wpływają na decyzje ludzi nie tylko w Rosji, lecz także poza jej granicami. Większość z nich to kłamstwa i manipulacje wymyślone w chłodnych murach Kremla.
Mit 1: Po zwycięstwie Majdanu w 2014 roku mieszkańcy Donbasu wystąpili przeciwko władzy w Kijowie i wezwali Rosję na pomoc.
Założenie mitu. W Doniecku odbywały się prorosyjskie demonstracje.
Komentarz. Wbrew prowokacjom i przemocy ze strony zwolenników Rosji, równolegle z prorosyjskimi mitingami w Doniecku wiosną 2014 roku odbywały się masowe manifestacje popierające jedność Ukrainy. 5 marca 2014 roku na centralnym placu Doniecka, pod ukraińskimi flagami, odbył się wiec „w obronie jedności Ukrainy”, w którym uczestniczyło – według różnych źródeł – od 5 do 15 tysięcy osób. Dochodziło do prowokacji i ataków na demonstrantów. 13 marca 2014 roku na wiec poparcia dla jedności Ukrainy w centrum Doniecka przyszło – według różnych danych – od 500 do 1000 osób. Demonstracja zakończyła się krwawą przemocą ze strony prorosyjskich aktywistów. 17 kwietnia 2014 roku od 3 do 5 tysięcy osób zgromadziło się w Donieckim Parku Zwycięstwa na wiecu „Z modlitwą za Ukrainę”, który przebiegł stosunkowo spokojnie.
Za jednością Ukrainy opowiedziała się także większość kościołów Donbasu. 25 lutego 2014 roku z inicjatywy Międzywyznaniowej Rady Kościołów Doniecka i obwodu donieckiego rozpoczął się międzywyznaniowy maraton modlitewny „O pokój, miłość i jedność Ukrainy”. Każdego dnia w centrum Doniecka odbywała się wspólna modlitwa z udziałem przedstawicieli prawosławia, katolicyzmu, protestantyzmu i islamu. Maraton trwał do sierpnia 2014 roku, kiedy seria aresztowań jego uczestników zmusiła organizatorów do opuszczenia placu.
Mit 2: Mieszkańcy Donbasu opowiedzieli się za niepodległością od Ukrainy w referendum w 2014 roku.
Założenie mitu. Prorosyjscy bojownicy 7 kwietnia 2014 roku w Doniecku ogłosili tzw. „Doniecką Republikę Ludową”, a 11 maja 2014 roku zorganizowali referendum popierające tę decyzję. Wyglądało na to, że w głosowaniu uczestniczyło wielu ludzi, jednak rzeczywistej liczby głosujących nie da się ustalić.
Komentarz. Referendum zorganizowane przez prorosyjskich bojowników było zarówno nielegalne, ponieważ nie miało żadnych podstaw prawnych, jak i nielegitymne, gdyż brakowało w jego sprawie społecznego porozumienia. Prawdziwe referendum zakłada wcześniejszą publiczną dyskusję, której w tym przypadku nie przeprowadzono. Dlatego z punktu widzenia formy organizacji nie było to referendum, lecz swego rodzaju sondaż opinii publicznej. Co więcej, wielu jego uczestników nie rozumiało, nad czym dokładnie głosuje, a każdy nadawał temu wydarzeniu własne znaczenie. Udział w tym przedsięwzięciu tworzył jednak iluzję wpływu na sytuację, co stanowiło psychologiczny mechanizm obronny przed lękiem o przyszłość. Dla wielu osób właśnie ten czynnik był jedynym powodem, by wziąć udział w „referendum”.
Kto jest odpowiedzialny za terror wobec mieszkańców Donbasu?
Mit 3: Po zwycięstwie Majdanu w 2014 roku nowa władza w Kijowie rozpoczęła represje wobec mieszkańców Donbasu, co stało się przyczyną rozpoczęcia walki o oderwanie się od Ukrainy.
Założenie mitu. Propagandowe fałszywki rozpowszechnione w przestrzeni informacyjnej, które nie znalazły potwierdzenia.
Komentarz. Ze strony zwolenników jedności Ukrainy nie odnotowano przypadków ideologicznie motywowanych tortur ani zabójstw mieszkańców Donbasu, podczas gdy po stronie prorosyjskich zwolenników takich przykładów jest wiele.
Pierwszy akt masowej przemocy na tle ideologicznym miał miejsce 13 marca 2014 roku, kiedy uczestnicy prorosyjskiego wiecu napadli na manifestantów popierających jedność Ukrainy – kilkadziesiąt osób zostało rannych, a 22-letni Dmytro Czerniawski został zabity. 24 maja 2014 roku bojownicy zniszczyli namiot maratonu modlitewnego, a jeden z jego uczestników – pastor donieckiego zboru ewangelicznego „Zgromadzenie Boże” Sergij Kosjak – został tymczasowo zatrzymany i pobity. 4 lipca 2014 roku prorosyjska grupa zbrojna „Rosyjska Armia Prawosławna” pojmała innego uczestnika maratonu, greckokatolickiego księdza Tychona Kulbakę. Cierpiący na cukrzycę duchowny spędził 12 dni w niewoli bez leków, był torturowany i przeżył cudem. 8 czerwca 2014 roku w Słowiańsku prorosyjscy bojownicy pod dowództwem Igora Girkinа (Striełkowa) porwali, brutalnie torturowali i rozstrzelali czterech członków zielonoświątkowego Kościoła „Przemienienie Pańskie”: dwóch diakonów – Wiktora Bradarskiego i Wołodymyra Welyczkę, oraz dwóch synów pastora – Ruwyma i Alberta Pawenków. 8 sierpnia 2014 roku został porwany pastor, uczestnik modlitewnego maratonu Ołeksandr Chomczenko, który przez cztery dni był brutalnie torturowany. Jego zdrowie nigdy się nie poprawiło, a 14 lutego 2018 roku duchowny zmarł. Podobnych przypadków było bardzo wiele, jednak tylko część z nich trafiła do mediów.
Mit 4: Ukraina przez osiem lat ostrzeliwała mieszkańców Donbasu.
Założenie mitu. Relacje mieszkańców Donbasu o tym, że byli ostrzeliwani przez Ukrainę.
Komentarz. Siły prorosyjskie w Donbasie mogły prowadzić działania bojowe jedynie przy pełnym zaopatrzeniu i wsparciu technicznym ze strony Rosji i właśnie ten fakt był główną przyczyną trwających starć zbrojnych. Jednocześnie można wskazać dwa powody, dla których jeszcze przed pełnoskalową inwazją, w wyniku artyleryjskich wymian ognia wzdłuż linii frontu, pociski nierzadko trafiały w dzielnice mieszkalne, również w wyniku tzw. „ognia przyjacielskiego”. Po pierwsze, podczas takich potyczek obie strony aktywnie manewrowały, starając się uniknąć ognia przeciwnika i często strzelały „na wyprzedzenie”, by objąć ogniem przypuszczalne pozycje wroga. Po drugie, używano pocisków artyleryjskich i rakiet systemów Grad o przekroczonym terminie przydatności, co prowadziło do odchyleń od planowanej trajektorii i nieprzewidywalnych trafień. Wiele zeznań naocznych świadków opiera się na uogólnieniach, że wszystkie ostrzały przypisuje się stronie, której nie popierają.
Oprócz przypadkowych zniszczeń zdarzały się także celowe prowokacje ze strony prorosyjskich formacji zbrojnych, mające na celu utrzymanie określonego poziomu aktywności bojowej, ponieważ od tego zależało ich materialne wsparcie.
Strona ukraińska wprowadziła szczególny reżim prawny strefy prowadzenia „operacji antyterrorystycznej” (ATO) i określiła zasady zabezpieczenia oraz gwarancje prawne dla żołnierzy.
Rosja natomiast nie wprowadziła podobnego reżimu – wypłaty za udział w działaniach bojowych miały formę dodatków „za szczególne warunki służby wojskowej”. W ten sposób dla prorosyjskich formacji powstał materialny bodziec do utrzymywania intensywności walk, w tym poprzez ostrzały ludności cywilnej, by sprowokować ogień zwrotny.
Taktyka całkowitego niszczenia miast podczas ich oblężeń zaczęła być stosowana przez stronę rosyjską na Donbasie od 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji. Strona ukraińska nigdy nie stosowała podobnej taktyki.
Polityczne tradycje mieszkańców Donbasu
Mit 5: Większość mieszkańców Donbasu zawsze głosowała na partie prorosyjskie, co świadczy o ich pragnieniu bycia z Rosją, a nie z Ukrainą.
Założenie mitu. W wyborach parlamentarnych 26 października 2014 roku w obwodzie donieckim według list partyjnych zwyciężył uznawany za prorosyjski „Blok Opozycyjny”, zdobywając 38,9% głosów. Na drugim miejscu znalazł się „Blok Petra Poroszenki” – 18,2%, a na trzecim Komunistyczna Partia Ukrainy – 10,2%. W okręgach jednomandatowych obwodu donieckiego często wygrywali byli członkowie Partii Regionów, uznawani za prorosyjskich. W wyborach parlamentarnych 21 lipca 2019 roku według list partyjnych zwyciężyła również uważana za prorosyjską partia „Opozycyjna Platforma – Za życie”, uzyskując 41,77% głosów.
Komentarz. Wyniki tych wyborów nie odzwierciedlały prorosyjskich nastrojów, lecz potrzebę znalezienia kompromisu z Rosją, by nie bać się wojny i móc spokojnie odwiedzać krewnych na okupowanym terytorium. Mieszkańcy obwodu donieckiego z założenia akceptowali lokalny dyskurs polityczny, który był im bliski i zrozumiały, a w jego ramach wybierali tych, którzy – ich zdaniem – zajmowali umiarkowane stanowisko. W tym przejawiało się utopijne marzenie o odtworzeniu przestrzeni bez granic, takiej jak istniała w Związku Radzieckim. Pełnoskalowa inwazja uświadomiła wielu mieszkańcom Donbasu utopijność ich marzenia o „otwartej”, wspólnej przestrzeni.
Tożsamość mieszkańców Donbasu i wpływ rosyjskiej ideologii
Mit 6: Mieszkańcy Donbasu chcą do Rosji, ponieważ uważają się za Rosjan.
Założenie mitu. Mit stworzony przez rosyjską propagandę na podstawie dowolnego uogólnienia pojedynczych nastrojów.
Komentarz. Na Donbasie historycznie dominowała tożsamość lokalna, zgodnie z którą ludzie utożsamiają się przede wszystkim ze swoją miejscowością lub wspólnotą, a nie z państwem. Ideologia radziecka narzucała identyfikację z sztuczną wspólnotą „narodu radzieckiego”, z której dziś pozostała jedynie nostalgia za wspólną przestrzenią bez granic, w której mieszkali przyjaciele i krewni. Podobnie jak dominacja przekonań komunistycznych w okresie ZSRR nie zmieniła tożsamości mieszkańców Donbasu, tak rozpowszechnienie prorosyjskich nastrojów również nie mogło jej przekształcić w rosyjską tożsamość narodową.
Wielu mieszkańców Donbasu nadal utrzymuje lokalną tożsamość, z której perspektywy oceniają, co może im zaoferować Ukraina, a co Rosja. Pod wpływem silniejszej rosyjskiej propagandy część ludności popiera Rosję, lecz po inwazji liczba takich osób maleje. Ich orientacja jest raczej ideologiczna niż narodowa – nie czują się Rosjanami. Jednocześnie wojna na Donbasie przyspieszyła rozwój ukraińskiej tożsamości obywatelskiej, a wolontariat i pojawienie się osób wewnętrznie przesiedlonych sprzyjają jej umacnianiu i rozwojowi więzi między regionami.
W rezultacie na Donbasie nie ma podziału etnicznego – wszystkich łączy lokalna tożsamość, na której podstawie kształtuje się nowa ukraińska wspólnota obywatelska.







